Ekspert: koalicja antybalistyczna pomoże trwale zmniejszyć zależność od USA

Opinion piece (Polska Agencja Prasowa)
18 September 2026

Koalicja antybalistyczna, do której przystąpienie ogłosiła Polska, dowodzi, że Europa uniezależnia się od USA i nie zmieni tego koniec kadencji prezydenta Donalda Trumpa - uważa Ian Bond, wiceszef think tanku Centre for European Reform. W rozmowie z PAP ostrzegł, że kolejne ataki hybrydowe Rosji są niemal pewne.

- Takie inicjatywy są absolutnie kluczowe. Prawdopodobnie zajmie to trochę czasu, bo nie nauczyliśmy się jeszcze wprowadzać innowacji tak szybko jak Ukraińcy. Wciąż nie znajdujemy się pod taką samą presją jak oni (…). Długoterminowo perspektywy są jednak dobre - ocenił Bond.

Zdaniem brytyjskiego eksperta, choć zmiany postępują wolno, to mają charakter długofalowy, a europejscy liderzy nie zrezygnują z prób wzmacniania europejskiej obronności.

- Kiedy takie procesy już się rozpoczną, ich zatrzymanie jest właściwie trudniejsze niż ich kontynuowanie - oświadczył Bond, podkreślając, że Europejczycy przekonali się, iż Stany Zjednoczone, zaangażowane obecnie także na Bliskim Wschodzie, nie są w stanie wyprodukować wystarczającej liczby pocisków przechwytujących zarówno na potrzeby własne jak i sojuszników na Starym Kontynencie.

- Choćbyśmy więc mieli w USA prezydenta deklarującego, że kocha Europę i chce zrobić wszystko, by Europejczykom pomagać, z czysto praktycznego punktu widzenia nadal prawdopodobnie mielibyśmy problem z uzyskaniem takiej liczby pocisków do obrony powietrznej i przeciwrakietowej, jakiej potrzebujemy – uważa Bond.

Polska i Ukraina będą partnerami w ramach tzw. koalicji antybalistycznej – ogłosił w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. - Teraz jest już jasne, że Polska jest częścią tej inicjatywy - podkreślił szef polskiego rządu Donald Tusk podczas szczytu regionalnych przywódców na zachodzie Ukrainy. Koalicja powstała w lipcu w Paryżu. W jej skład weszły wtedy Ukraina oraz Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Holandia, Norwegia, Dania i Szwecja.

Tymczasem Ian Bond nie ma wątpliwości, że najbliższe miesiące przyniosą Europie kolejne akty hybrydowej agresji ze strony grup powiązanych z Rosją. Jak ocenił Kreml będzie zachęcony niewystarczającą reakcją ze strony państw europejskich.

- Wydaje mi się niemal nieuniknione, że w pewnym momencie jeden z takich ataków spowoduje znaczącą liczbę ofiar. Putin pokazał, że jest gotów na podejmowanie działań narażających europejskich cywilów na bardzo poważne niebezpieczeństwo. Nie przejmuje się liczbą ewentualnych ofiar. Fakt, że nie pokazaliśmy dotąd gotowości do zdecydowanej odpowiedzi na wcześniejsze ataki, zapewne zachęci Putina do przekonania, że może pójść jeszcze trochę dalej – podkreślił ekspert.

- Niestety, nic nie prowokuje Putina bardziej niż słabość jego przeciwników – dodał rozmówca PAP.

Ian Bond to brytyjski ekspert ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, który przez niemal 30 lat był dyplomatą. Pracował m.in. w Moskwie i Waszyngtonie oraz przy NATO i OBWE, był także ambasadorem Zjednoczonego Królestwa na Łotwie. Jest specjalistą od Rosji, relacji transatlantyckich i bezpieczeństwa europejskiego.